| W lasach śmieci jak grzybów. 8 ton w miesiąc |
|
|
|
| Autor Janusz Pawul - Gazeta Wojewódzka |
| wtorek, 22 listopada 2011 12:45 |
|
Czasem są to jedynie worki, czasem na leśne ścieżki wjeżdżają auta z bagażnikami pełnymi odpadków. Czasem to wręcz traktory z przyczepami. W lasach możemy znaleźć stare szafy, regały, wersalki, a nawet lodówki, pralki, czy telewizory. Osobny problem to leśne parkingi. - Jak urządzimy takie miejsce i postawimy tam pojemnik, natychmiast zwożone są do niego nieczystości i w kilka dni jest już przeładowany, a śmieci walają się wokół - zauważa leśnik. Problem śmieci w lesie zauważa także Monika Wojtas z Poznania, która na weekend przyjechała do rodziny w Węglińcu. - Śmieci niestety widać. Ale to problem nie tylko tu. Tak jest w całej Polsce - zauważa. - Ten problem był zawsze. Ale teraz jest większy, bo konsumujemy znacznie więcej opakowanych produktów. Kiedyś piliśmy mleko i napoje ze szklanych butelek, których nikt nie wyrzucał. Dziś mamy kartoniki i plastiki, które po opróżnieniu są już niepotrzebne. Dziś prawie w każdej rodzinie jest samochód. W lasach mamy więc coraz więcej zużytych opon! -W 2008r. wywieźliśmy z lasów 22 tony śmieci, w 2010r. 14 ton - wylicza Wiesław Piechota. W tym roku nadleśnictwo zatrudniło na miesiąc 6 osób, które do tej pory zebrały już ponad 8 t. odpadów. Koszty ich pracy i utylizacji śmieci to ok. 30 tys. zł! Nadzieją na rozwiązaniu problemu śmieci w lasach jest nowe prawo śmieciowe, które wejdzie w życie od nowego roku, a którego podstawą będzie założenie, że to gmina jest właścicielem wszystkich śmieci na swoim terenie, a mieszkańcy płacą za ich usuwanie podatek. - Jeśli wszyscy będziemy opodatkowani, a gmina będzie miała obowiązek odbierania śmieci, nikomu nie przyjdzie już do głowy, żeby je wywozić do lasu - uważa W. Piechota. |
| Poprawiony: wtorek, 29 listopada 2011 21:21 |